Anaconda, uczyń py na windows wspaniałym

Jak szybko i bezboleśnie rozpocząć przygodę z Py na Twoim Windowsie albo innym ciężko-pythonowalnym środowisku? Jak łatwo przełączać się pomiędzy wersjami pythona gdy zajdzie taka potrzeba? Anaconda. To odpowiedź na twoje potrzeby.

Ostatnio zmieniłem kompa. Myśl – poinstaluję sobie z pipa, a co tam, ale potem będę znów męczył się pół dnia z wyszukaniem lxml i innych scikitowych. I wtedy przypomniałem sobie głos kolegi sprzed tygodni: Luk, nie lekceważ potęgi mocy.

Usłyszałem głos. Luke..

Nie męcz się gdy nie trzeba, skup się na programowaniu. Dlatego poszedłem po rozum wiadomo gdzie i postanowiłem pójść na łatwiznę : conda anaconda. To ściągnie co trzeba i zadba o kompatybilność bibliotek na twojej windowsowej stacji roboczej.

Właśnie na stronie od continuum mamy to co trzeba. Tam pójdź i pobierz Anaconde. Nie musisz wcześniej mieć Pythona – Anaconda zawiera co trzeba w środku, zbundlowane.
Jest armia paczek zupełnie przy okazji ściągniętych i zainstalowanych. Oto kilka komend które możesz wykonać po instalacji żeby zobaczyć czy zadziała.

Oczywiście lista jest dużo większa ale nie będę tutaj zanudzać. Tak czy inaczej wszystko to co potrzebujemy do machine learning i zabaw w naukowca mamy tutaj

Brakuje czegoś? Nic prostszego by doinstalować. Mając (ana)condę nie podążamy ścieżką pipa ale wprost conda install

Przedstawiony powyżej opis jest tak na prawdę przebiegiem aktualizacji pakietu lxml. Ale jest to bajecznie proste. Żadnego martwienia się o zależności. Wiem bo spędziłem na Windzie już kilka popołudni a nawet smutnych wieczorów próbując walczyć z paczkami około-naukowymi.